Czas realizacji w konfiguratorze 3D. Jak pokazać termin dostawy, zanim klient o niego zapyta?

20 października 2026|6 min czytania|Sprzedaż online

Pierwsze pytanie po wyborze tkaniny

Klient spędził kwadrans w konfiguratorze 3D. Wybrał narożnik, tkaninę, kolor nóżek. Widzi cenę. I zanim kliknie „wyślij zapytanie”, w głowie ma jedno pytanie: kiedy to do mnie przyjedzie?

Jeśli konfigurator na nie nie odpowiada, część osób zostawia projekt na później, a część wysyła zapytanie, w którym termin jest jedynym konkretnym pytaniem. Handlowiec odpisuje, klient dowiaduje się, że czeka osiem tygodni, i zapał opada. Dużo lepiej, gdy ta informacja pojawia się wcześniej, w odpowiednim miejscu i w uczciwej formie.

Dlaczego jeden termin dla całej oferty nie działa

W przypadku mebli na wymiar termin rzadko jest stały. Zależy od kilku rzeczy jednocześnie.

  • Tkanina. Z magazynu producenta tydzień, z zamówienia u dostawcy cztery tygodnie.
  • Układ i wymiary. Standardowy narożnik jest szybszy niż niestandardowa długość z funkcją spania.
  • Dodatki. Stolik, pufa czy specjalne nóżki mogą mieć własny czas dostawy.
  • Obłożenie produkcji. W sezonie termin się wydłuża, poza sezonem skraca.

Wpisanie na stronie hasła „realizacja 4 do 6 tygodni” jest bezpieczne, ale mało użyteczne. Klient, który wybrał tkaninę z magazynu, dowiaduje się, że czeka dłużej, niż to konieczne. Klient z tkaniną sprowadzaną dowiaduje się o wydłużonym terminie dopiero po rozmowie.

Termin jako cecha opcji, nie osobna tabela

Najprostszy sposób to potraktować czas realizacji jak każdą inną właściwość wariantu. Każda tkanina, każdy dodatek i każdy typ układu ma przypisaną liczbę dni roboczych. Termin całego zamówienia to największa z wartości, powiększona o stały czas produkcji.

Dzięki temu konfigurator pokazuje na bieżąco dwie rzeczy: orientacyjny termin dla bieżącej konfiguracji oraz informację, która opcja go wydłuża. To działa tak samo jak reguły zależności wariantów, tylko zamiast blokować wybór, dopisuje do niego informację.

Przykład komunikatu, który nie przestraszy klienta, a jest prawdziwy: „Orientacyjny termin: 3 do 4 tygodni. Wybrana tkanina sprowadzana jest na zamówienie, z tkaniny dostępnej od ręki będzie to około 2 tygodni”.

Przedział zamiast jednej daty

Konkretna data wygląda profesjonalnie, ale jest obietnicą. Przedział w tygodniach jest uczciwszy i łatwiej go dotrzymać. Kilka zasad, które się sprawdzają:

  1. Pokazuj tygodnie, nie dni, chyba że produkt rzeczywiście wychodzi w kilka dni.
  2. Dodaj słowo „orientacyjny” i nie traktuj go jako ozdoby, bo ma realne znaczenie prawne i wizerunkowe.
  3. Odlicz termin od momentu potwierdzenia zamówienia, nie od chwili wysłania zapytania, i napisz to wprost.
  4. Oddziel czas produkcji od czasu dostawy, jeśli korzystasz z firmy transportowej.

Konfigurator nie zastępuje potwierdzenia przez handlowca. Ma tylko dać klientowi właściwy rząd wielkości, żeby decyzję podejmował na podstawie faktów.

Gdzie wyświetlić termin

Miejsca są trzy i każde pełni inną rolę.

Przy wyborze tkaniny

To najlepsze miejsce na ostrzeżenie. Mała etykieta przy próbce, na przykład „od ręki” albo „na zamówienie, +2 tygodnie”, pozwala klientowi wybrać świadomie. Część osób wybierze inną tkaninę, żeby skrócić czekanie, i nie będzie to strata dla producenta, tylko lepiej zaplanowana produkcja.

W podsumowaniu konfiguracji

Obok ceny, czyli tam, gdzie klient patrzy najuważniej. Cena i termin to dwie liczby, na podstawie których decyduje się o zapytaniu. Pokazanie obu w jednym bloku skraca drogę do formularza.

W formularzu i w mailu

Termin trafia razem z konfiguracją do formularza zapytania, a stamtąd do handlowca. Dzięki temu rozmowa zaczyna się od tego, co klient już widział, a nie od wyjaśniania, skąd taki czas. W mailu z podsumowaniem warto powtórzyć przedział i dopisać, od czego zależy.

Utrzymanie, czyli kto zmienia te liczby

Termin jest daną, która żyje. Gdy magazyn dostaje nową partię tkaniny, etykieta „na zamówienie” powinna zmienić się na „od ręki” bez udziału programisty. Dlatego czasy realizacji należy trzymać w tym samym katalogu co ceny i tkaniny, a nie w kodzie. To dokładnie ten sam podział, o którym piszemy w tekście o utrzymaniu konfiguratora po starcie.

Praktyczna zasada: osoba, która zna stan magazynu i obłożenie hali, powinna mieć możliwość zmiany terminu w kilka minut. Jeśli zmiana wymaga zlecenia dla wykonawcy, liczby szybko przestaną być prawdziwe, a nieprawdziwy termin jest gorszy niż brak terminu.

Czego unikać

  • Terminu z kosmosu. Jeśli firma realnie realizuje zamówienia w 6 tygodni, napis „2 tygodnie” przyniesie zapytania, ale też reklamacje.
  • Ukrywania terminu do ostatniego kroku. Klient, który dowiaduje się o nim po wypełnieniu całego formularza, czuje się zaskoczony.
  • Jednego komunikatu dla wszystkich produktów. Sofa z magazynu i dom drewniany to zupełnie inne skale czasu.
  • Zbyt skomplikowanych zasad. Jeśli algorytm liczenia terminu trzeba tłumaczyć godzinę, nikt w firmie nie będzie go aktualizował.

Co to daje producentowi

Pokazanie terminu nie jest tylko udogodnieniem dla klienta. Zmienia też jakość zapytań. Skoro klient zna cenę i przybliżony czas, a mimo to wysyła formularz, jest bardziej zdecydowany. Handlowiec poświęca czas osobom, które wiedzą, na co się decydują, a pytania o „kiedy to będzie” znikają z pierwszej rozmowy.

W branżach, gdzie klient planuje zakup pod konkretne wydarzenie, jak przeprowadzka czy remont, termin bywa ważniejszy niż różnica kilkuset złotych. Producent, który odpowiada na to pytanie od razu, wygrywa z tym, który każe czekać na maila.

Podsumowanie

Czas realizacji to jedna z tych informacji, które wydają się drobiazgiem, a decydują o tym, czy klient wyśle zapytanie. Najlepiej traktować go jak cechę wariantu: przypisać do tkanin, dodatków i układów, liczyć z niego orientacyjny przedział i pokazywać w trzech miejscach, przy wyborze, w podsumowaniu i w formularzu.

Jeśli chcesz, żeby konfigurator pokazywał uczciwy termin zależny od wybranych opcji, napisz do nas. Pomożemy ułożyć dane o dostępności tak, żeby ich aktualizacja była po Twojej stronie.